Kategorie: Samo życie

Niezła siara, czyli o początkach macierzyństwa w języku polskim

W końcu! Po ciągnących się w nieskończoność dziewięciu miesiącach zostałam mamą! Jestem teraz wielkim, chodzącym koktajlem radości, miłości i jednocześnie ogromnego lęku o tą maleńką kruszynkę. Myślę, że wszyscy rodzice znają ten stan, ale chyba tylko kobiety potwierdzą, że jeśli chodzi o początki macierzyństwa, to język polski nieszczególnie ma się czym popisać. Przykłady? A proszę bardzo!