Dlaczego MTV grozi Oscarom i kto ośmielił się położyć łapę na dziele Klimta? | ART #32, czyli Artefaktowy Raport Tygodnia

Nigdy nie rozumiałam ludzi, którzy brali zdobyte Oscary za wyznacznik dobrego filmu czy reżysera, ale byłam w stanie pojąć szał wokół czerwonego dywanu i całej tej gali. Po tym jednak co Akademia wymyśliła, to mój – i tak już malutki – szacunek wobec ich nagród poleciał na łeb na szyję. Ciekawe, czy u Ciebie też tak będzie.

Kto położył łapę na dziele Gustava Klimta?

Nie wiem czy wiedzieliście, ale słynny wiedeński artysta był prawdziwym kociarzem! Uwielbiał te bezczelne, acz puchate oraz mruczące futrzaki i wiele wskazuje na to, że te z kolei wykorzystywały miękkie serce malarza i panoszyły się po jego pracowni. Potwierdzić może to przypadkowe odkrycie nowojorskiej Neue Galerie. Obecnie trwa tam wystawa Klimta i Schielego stworzona z okazji setnej rocznicy ich śmierci. Podczas przygotowań do wydarzenia pracownicy galerii zwrócili się do kolekcjonerów sztuki z prośbą o wypożyczenie dzieł artystów. Na odwrocie jednej z grafik udostępnionych przez prywatnego kolekcjonera znajdowały się dziwne zabrudzenia – po ich zbadaniu wyszło, że to odcisk łapki kota, który musiał wdepnąć w paletę Gustava, a następnie przebiec po pracowni.

Niewykluczone, że sprint po pracach artysty nie był przypadkowy, tylko stanowił część planu przejęcia władzy nad światem przez koty, którego początki sięgają starożytnego Egiptu.  

Zmiany w Oscarach

Uwaga, jeżeli ktoś jeszcze traktował poważnie filmowe Oscary to po tych rewelacjach prawdopodobnie już mu przejdzie. Otóż po tym jak tegoroczna transmisja ceremonii wręczenia złotych statuetek przyciągnęła wyjątkowo mało zainteresowania Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej postanowiła działać. Wprowadzono więc kilka znaczących zmian, które dla miłośników kina odebrało jak solidny plaskacz w twarz. Mokrą rękawicą. Trzy razy pod rząd.

Bo po pierwsze ma pojawić się nowa kategoria pt. Film popularny. Na razie nie podano żadnych szczegółów odnośnie kryteriów jakimi będzie kierować się Akademia przy nominacjach, ale nie trudno się domyślić, że chodzi o podpięcie się pod sukces największych blockbusterów. Ceremonia zapełni się zatem superbohaterami, Star Warsami i czymkolwiek-w-czym-zagrał-ostatnio-Dwayne-The-Rock-Johnson, co według opinii wielu internetowych kinomaniaków sprowadzi Oscary to poziomu dna, gdzie spotka się z zalegającym tam od dawna MTV. Nieliczni obrońcy tego pomysłu argumentują, że może dzięki temu w pozostałych kategoriach pojawi się miejsce na nowe, mniej znane produkcje, a poza tym kto z nas nie jarał się nigdy rycerzami Jedi?! Ciężko jednak zignorować żebranie Akademii o zainteresowanie kogo tylko się da.

Po drugie to nie jest tam żadne żebranie, ale staranie się o większą przystępność dla widzów. W tym celu Akademia planuje skrócić transmisję ceremonii do 3 godzin i wręczać część nagród podczas przerwy, a odbiorcom zaserwować krótki montaż z samego otrzymania statuetki. Z pewnością pozwoli to poczuć się naprawdę wyjątkowo laureatom tychże nagród i wcale nie demonstruje gdzie tak naprawdę cała ta organizacja ma wszystkich mniejszych twórców czy charakteryzatorów. A podobno Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej powstała po to, by promować sztukę filmową.

Trzecia zmiana tyczy się kalendarza, a dokładnie to przesunięcia całej gali na wcześniejszy termin po to, by nie odbywała się pod koniec festiwalowego sezonu gdy wszyscy już dobrze znają filmowych faworytów. Odbiera to całej imprezie element zaskoczenia, zatem za rok wręczenie nagród odbędzie się miesiąc wcześniej niż w 2018, czyli 24 lutego 2019 roku, zaś w 2020 roku gala odbędzie się na samym początku miesiąca, czyli 9.

Dlaczego warto studiować historię sztuki w Stanach?

Bo od niedawna mają tam całkiem niezły fundusz na zwiedzanie dla studentów! W poniedziałek CAA, czyli College Art Association of America poinformowało, że otrzymało anonimowy datek w wysokości 1 miliona dolarów! Pieniądze w całości zostaną przeznaczone na projekty umożliwiające młodym studenciakom zobaczenie na własne oczy to, o czym się uczą. Powstały w ten sposób Fundusz na Podróże i Specjalne Wystawy (Fund for Travel to Special Exhibitions) pozwoli na uzyskanie dofinansowania na wypad wykładowcy ze studentami. Za uzyskane pieniądze można opłacić transport, zakwaterowanie oraz bilety! Wnioski można będzie składać już jesienią tego roku. 😉

W tym tygodniu wyszło wyjątkowo amerykańsko, ale cóż zrobić gdy polskie media w temacie kultury nadal roztrząsają pogrzeb Kory, a ludzie załamują ręce nad trailerem do nowego filmu Ve…, to znaczy Smarzowskiego i panującą rzekomo cenzurą spowodowaną daleko sięgającącymi mackami kleru. Podobno tak naprawdę chodziło o biust Joanny Kulig, ale przyznaję się, że nie śledziłam tego tematu zbyt uważnie. Ja wiem, że aby stać się popularną blogerką powinnam przekonać Was, że to ogromny problem i zarazem największy kryzys polskiej kinematografii, ale za bardzo sobie szanuję wariatów regularnie tutaj zaglądających, by robić takie dramy. 😉

No chyba, że uważacie przeginam i jednak warto pozałamywać się  nad tematem Kleru – w takim wypadku piszcie! Będziem dyskutować!

Read more