ART #27, czyli Artefaktowy Raport Tygodnia. Oscary w lipcu i Mick Jagger za stary na bycie sędzią.

Ile można?! Przecież dopiero co Amerykańska Akademia Filmowa rozdawała swoje nagrody, a media zamęczały nas doniesieniami o każdym, nawet najmniejszym szczególe gali. Każdego kinomaniaka interesuje przecież co gwiazdy będą jeść w trakcie całej imprezy, prawda? Skąd więc nominacje do Oscara w lipcu? Już wyjaśniam. 

Oscarowe emocje w lipcu

Zacznę od newsa, który rozpalił kulturalne emocje w tym tygodniu: otóż Joanna Kulig w Zimnej Wojnie tak bardzo zachwyca kolejnych kulturoholików z całego świata, że aż zaczęła być wymieniana jako jedna z faworytek do Oscara dla najlepszej aktorki. Przyznam się, że poruszenie wokół tej informacji było tak duże,że w pewnym momencie zaczęłam się poważnie zastanawiać czy jej faktycznie nie nominowali. W lipcu.
Tymczasem chodzi o amerykański portal The Playlist – to właśnie tam film Pawlikowskiego został wymieniony w rankingach filmów godnych następnych Oscarów, a Joanna Kulig wyróżniona komplementami. Co więcej, jest jedyną nieanglojęzyczną aktorką na którą portal zwrócił uwagę. I teraz mogłabym w tym miejscu zacząć swoją tyradę o tym co sądzę o Oscarach oraz jaraniu się wzmianką o polskim filmie na jakiejś amerykańskiej stronie, ale wiecie co? Nic nie zmieni tego, że Nagrody Akademii są szalenie liczącym się wyróżnieniem, a ja mam cichą nadzieję, że Paweł Pawlikowski i jego Zimna Wojna pozamiata Hollywood w następnym roku! 😉

Wałęsa do Stonesów

Podczas gdy ja piszę ten wpis i jedną ręką usypiam kilkumiesięcznego Dziedzica, drugą mieszam zupę na jutro, a nogą szoruję podłogę, inni ludzie bawią się na koncercie The Rolling Stones. 😀 Wczoraj (tj. 7 lipca) Lech Wałęsa zaapelował do gigantów rocka, by w miarę możliwości zwrócili podczas występu uwagę na obecną sytuację w Polsce. W krótkim liście wyjaśnił, że obecna władza w zeszłym roku przejęła Trybunał Konstytucyjny, zaś teraz zwalnia sędziów Sądu Najwyższego – całą treść wrzucam poniżej.

Komentarze, które potem się posypały były łatwe do przewidzenia: jedni mu przyklaskiwali, inni wyzywali, a większość i tak heheszkowała, że taaa, Mick Jagger na bank teraz odwoła występ, bo w Polsce łamana jest Konstytucja. Wiecie, klasyczna mała gównoburza. Dałabym jej tak ze 4 w skali Beauforta. A tymczasem na Stadionie Narodowym, pomiędzy kolejnymi utworami Mick Jagger przemówił:

Jestem za stary by być sędzią, ale wystarczająco młody, by śpiewać.

I to po polsku! Potem już po angielsku wspomniał ich ostatni występ w Polsce z 1967 i zwrócił uwagę na to ile od tego czasu zdołaliśmy osiągnąć. Morał wyciągnijmy już z tego sami. Każdy z pewnością nieco inny.

Gra w domysły

Finałowy sezon Gry o Tron przewidziany jest na 2019 rok – dla fanów serialu to strasznie długo! I ok, ja wiem, że fani Sherlocka mogą w tym momencie prychnąć ze zdegustowaniem, ale no chyba każdy rozumie ból związany z rozłąką z ukochanymi postaciami. Zatem nic dziwnego, że niektórzy węszą za jakimiś przeciekami i wskazówkami, problem jednak w tym, że czasem mogą przesadzić.
Ostatnio ci niecierpliwi fani stwierdzili, że nowy tatuaż Sophie Turner, czyli serialowej Sansy jest spoilerem końca całej historii. A wiecie co się robi z tymi, którzy spoilerują. Aktorka pochwaliła się nim w programie Jamesa Cordena i powiem Wam, że ja tam się bym w życiu nie dopatrzyła w nim spoilera, no ale mnie mąż co roku zaskakuje urodzinową imprezą niespodzianką, więc pod tym względem nie jestem żadnym autorytetem. 😀
Ale to nadal tylko domysły. Słowa i zdjęcia natomiast mogą stanowić już jakąś poszlakę! Po pierwsze, Sophie Turner zdradziła, że w finałowym sezonie będzie więcej śmierci niż w dotychczasowych, a zakończenie zaskoczy wszystkich. Maisie Williams, czyli jej serialowa młodsza siostra Arya dodała ostatnio poniższe zdjęcie zakrwawionych butów z dopiskiem z którego najciekawszy IMHO jest pierwszy hashtag, czyli #lastwomanstanding. Hmm… czyżby moje nadzieje względem tej postaci miały się ziścić?


Przyznaję, że mijający tydzień nie obrodził w kulturalne newsy – w sumie przedstawiłam Wam raptem 3 informacje. Czasami bywa tak, że jest ich mnóstwo i muszę skracać wpis, by nie oferować Wam długaśnej epopei, ale zdarza się i tak, że mam tylko kilka wiadomości. Dlatego przesyłajcie mi linki do interesujących wydarzeń – również lokalnych. 🙂

Read more