ART #24, czyli Artefaktowy Raport Tygodnia. Porno dystopia, artysta zakopany żywcem i wiadomości do przyszłości.

Od razu przyznaję, że mijający tydzień nie obfitował w szokujące historie, ale to wcale nie znaczy, że było nudno! Okazało się, że Czesi od lat komunikują się z przyszłością, a PornHub stworzył własną instalację artystyczną w L.A., która okazała się mało optymistyczną wizją przyszłości. Ponadto zakopano żywcem pewnego Australijskiego performera – czy to początek prześladowań artystów współczesnych? Odpowiedź poniżej! 😉 

Ktoś upolował Trolley Hunters’ów

Steve Lazarides, były manager Banksy’ego zorganizował w Toronto nieoficjalną wystawę prac słynnego artysty. Wśród około 80 eksponatów znalazły się najsłynniejsze dzieła takie jak Dziewczynka z balonikiem, Flag Wall czy też Trolley Hunters – to ostatnie musiało wyjątkowo komuś wpaść w oko, gdyż zostało skradzione. Policja już szuka złodzieja.
Sama natomiast wystawa budzi sporo negatywnych emocji. Przede wszystkim chodzi o to, że Banksy nie został zaangażowany w jej tworzenie, a z Lazaridesem rozstał się już kilka lat temu, zatem powody dla których ten zorganizował całe to wydarzenie nie wydają się być zbyt szlachetne. Zwłaszcza, że zażyczył sobie 35$ za wejściówkę, co stanowi wygórowaną cenę, ale okazało się, że i tak nie brakuje chętnych. Fani artysty patrzą na to wszystko z niesmakiem i zauważają, że Banksy nie po to tworzy na ulicy, by ludzie musieli płacić ciężkie pieniądze za możliwość obejrzenia jego prac. Steve Lazarides odpowiada na te zarzuty sprytnym stwierdzeniem, że Banksy z pewnością wolałby, aby te dzieła były dostępne dla szerszej publiczności, niż kurzyły się po piwnicach kolekcjonerów sztuki.

Do dwóch razy sztuka

To się nazywa pech. W czasie gdy większość z nas w piątkową noc odreagowywała cały tydzień, w Glasgow zabytkowy budynek School of Art cały w płomieniach powoli przechodził do historii. Akurat prowadzono tam remont, który jak na złość miał na celu naprawienie zniszczeń dokonanych przez poprzedni pożar, który w 2014 strawił secesyjną klatkę schodową oraz bibliotekę z początku ubiegłego wieku. Tym razem zniszczenia są na tyle poważne, że najprawdopodobniej uda się zachować jedynie strukturę elewacji, a całe wnętrze będzie potrzebowało przebudowy. Ewakuowano cały kampus i pobliskie domy, a ogień przeniósł się na dach sąsiedniej sali koncertowej, to na szczęście nikomu nic się nie stało.

Okazuje się, że słynny zegar może służyć do komunikacji z przyszłością!

Czesi wysyłają wiadomości w przyszłość

Podczas renowacji słynnego zegara astronomicznego z praskiego ratusza odnaleziono list sprzed 70 lat! Napisał go Vojtiech Sucharda, rzeźbiarz który naprawiał wówczas zniszczenia powstałe w trakcie II Wojny Światowej. Artysta wykonywał drewniane figury apostołów i swoją wiadomość ukrył wewnątrz postaci św. Tomasza w której dał upust swojemu niezadowoleniu spowodowanego sporem z konserwatorem zabytków. Sucharda chciał bowiem wprowadzić pewne zmiany do zegara, a mianowicie zmienić rzeźby podarowane miastu. Według niego kompletnie nie pasowały do Pragi i jej charakteru.
To nie pierwszy raz gdy podczas prac renowacyjnych odnaleziono w tym ratuszu jakieś skarby. W ubiegłym roku natrafiono na skrytki w których znajdowały się stare gazety, monety, dokumenty oraz przesłania do następnych pokoleń. Co zabawne – gdy znajdowano takie skrytki z czasów komunizmu, to materiały znajdujące się w nich wychwalały obecny system, natomiast były i takie, które mocno krytykowały reżim po praskim zamachu stanu w 1948 roku, także jak widać zamieszczone treści mocno zależały od aktualnej władzy. 😉 Również obecnie przygotowano taką kapsułę czasu dla przyszłych pokoleń – Czesi ukryli ją w kulach na iglicach wież.

 

Porno dystopia

Ryder Ripps oraz Maggie West to artyści, którzy we współpracy z PornHubem stworzyli instalację artystyczną pt. PornHub Nation w której przedstawiają własną wizję przyszłości. W 2069 wielkie korporacje będą rządzić światem, a gwiazdy porno będą piastować ważne stanowiska polityczne – w tym również prezydenckie! Takie szaraczki jak my będą znajdować się pod stałą kontrolą, a programy kosmiczne sprowadzą się do badania jakby to było bzykać się w stanie nieważkości. Brzmi niewesoło? No to wyobraźcie sobie, że możecie pooglądać taką wersję przyszłości w byłym nocnym klubie w Los Angeles, gdzie owa instalacja będzie się znajdowała przez najbliższy miesiąc.

Buried alive. #underthebitumentheartist #mikeparr #darkmofo

Post udostępniony przez Daniel (@d____l.r__d)

Zakopany żywcem artysta

O tym akurat pisałam wczoraj we wpisie o Australii przy okazji mojej nowej serii GOOOL, czyli Głównie O Obyczajach Obcorajowców Lekcja w której przytaczam ciekawostki z krajów biorących udział w Mundialu. 🙂
W czwartek Mike Parr, znany performer, został zakopany pod ulicą – czyżby w Australii nie przepadali za sztuką współczesną? A skąd! To kolejny performance artysty, który został zakopany na trzy dni pod Macquarie Street w tasmańskim Hobart. Przez ten czas ruch uliczny nad jego głową trwał w najlepsze, a sam artysta nie miał dostępu do wody ani jedzenia – jedyne co zabrał ze sobą do metalowej komory to narzędzia do szkicowania. W ten sposób Mike Parr chciał przypomnieć o brutalności angielskich kolonialistów względem lokalnej społeczności. Swój performance zatytułował Underneath the Bitumen the Artist i przeprowadził go przy okazji festiwalu Dark Mofo, który odbywa się corocznie w Hobart i skupia się na kulturze współczesnej oraz starożytnej.

Read more