ART #18, czyli Artefaktowy Raport Tygodnia. Picasso na sprzedaż i Botticelli na Wawelu.

Kolekcjonerzy mający kasy jak lodu już ostrzą sobie pazurki na kolejne dzieło Picassa, które trafi wkrótce na aukcję w Sothesby’s, a ja z kolei z zachwytem spoglądam na Wawel i tamtejszą nowo otwartą wystawę. Ponadto echa akcji #MeToo spowodowały zamęt w Akademii Szwedzkiej, która zdecydowała, że w tym roku nie przyzna Literackiego Nobla, a w Wielkiej Brytanii na aukcji znalazła się prawdziwa gratka dla każdego Whoviana.

Kup sobie Picassa. Znowu.

Kolejne dzieło Picassa na aukcji – tak, ja też się zastanawiam czy kiedykolwiek domy aukcyjne i kolekcjonerzy znudzą się twórczością Pabla (bo wtedy ja bym wszystko wykupiła, sesese), ale jak na razie szał trwa i kolejny obraz osiąga zawrotną kwotę – jak na razie wywoławczą rzędu 45 mln dolarów. Sothesby’s emocjonuje się, że Buste de femme de profil. Femme écrivant. to wyjątkowe dzieło, gdyż artysta namalował w nim Marię Teresę będąc jednocześnie nadal mężem Olgi Kokłowej.

No  i nie ma się im co dziwić – jakoś muszą podgrzewać atmosferę wokół nie-wiadomo-którego-już obrazu Picassa w ich ofercie, ale warto pamiętać, że to samo można powiedzieć o wielu pracach tego artysty, gdyż Pablo i Olga byli małżeństwem aż do momentu w którym ich śmierć nie rozłączyła, czyli do 1955 roku kiedy to Kokłowa zmarła na raka. Buste de femme… powstało w 1932, więc wyobraźcie sobie ile obrazów mógł naprodukować w ciągu 23 lat – dlatego też uważam to za dość słaby chwyt marketingowy. 😉
A jeżeli zastanawiacie się czemu Picasso nie rozwiódł się z Olgą przez tyle czasu, to pisałam o tym tu. 

The art of a love letter: Painted during Pablo #Picasso’s ‘year of wonders’, this monumental, yet remarkably tender and intimate, painting of Marie-Thérèse absorbed in the act of writing evokes a private moment from the artist’s clandestine relationship with his most beloved #muse. Picasso almost never painted his muses from life, his depictions inspired by the memory of them. With Marie-Thérèse in particular, the #artist’s inspiration reached fever pitch in the long periods they were forced to spend apart. Here, he evokes her in a quietly contemplative mood – perhaps picturing her lover as she writes. Appearing at #auction for the first time in over two decades, Buste de femme de profil. Femme écrivant will highlight our #Impressionist & Modern Art sales in #London this June – on view from today in New York. #SothebysImpMod #PabloPicasso #Picasso1932 #MarieThérèse

Post udostępniony przez Sotheby’s (@sothebys)

Kup sobie Pierwszego Doktora. No ok, sam scenariusz – ale i tak pierwszy!

Kupno Picassa to dla wielu nieosiągalne sny o potędze – co innego skarby związane z ulubionymi produkcjami telewizyjnymi. Te jak najbardziej są w zasięgu zwykłych śmiertelników, a ich historie są równie pasjonujące co chwyty marketingowe wielkich domów aukcyjnych. 😉 
Otóż o mały włos, a wspomniany scenariusz odcinka An Unearthly Child podzieliłby los wielu wczesnych odcinków Doctora Who (dla niewtajemniczonych: trafiłby po prostu na śmietnik), jednakże ocalił go pewien budowlaniec, który w latach 60-tych pracował przy remoncie domu Wiliama Hartnella (czyli odtwórcy roli Pierwszego Doktora). Robotnik zauważył w koszu na śmieci aktora ów dokument i bez zastanowienia wziął go ze sobą, by wręczyć wnuczkowi, który był wielkim fanem serialu. Prezent – choć dosłownie wyciągnięty ze śmietnika – był prawdziwym skarbem, bo zawierał odręczne komentarze Hartnella, dzięki czemu scenariusz zyskiwał na wyjątkowości. Gdy trafił ostatnio na aukcję w Aston’s Auctioneers & Valuers został sprzedany za 7.500 funtów, a szczęśliwie obdarowany wiele lat wcześniej wnuczek pragnął pozostać anonimowy.

Odnowienie Muzeum Piastów Śląskich w sam raz na uczczenie okrągłych rocznic

Buszując kulturalnie po Dolnym Śląsku koniecznie wstąpcie do Brzeska – zakończono bowiem remont drugiego piętra tamtejszego Muzeum Piastów, zaś ekspozycja sztuki Śląskiej XV – XVIII w. doczekała się nowej aranżacji. To wszystko pięknie się złożyło z dwiema okrągłymi rocznicami: w 2018 roku przypadają 70 urodziny Muzeum Narodowego we Wrocławiu oraz 30 lecie utworzenia stałej ekspozycji sztuki średniowiecznej i nowożytnej śląska w Muzeum Piastów Śląskich. Takie świętowanie to ja rozumiem! 😀

Fala #MeToo spowodowała tsunami, które zmiotło tegorocznego literackiego Nobla

Jak to możliwe?
Ano musimy się trochę cofnąć: w zeszłym roku wyszły na jaw obrzydliwe fakty z życia fotografa Jeana-Claude’a Arnaulta, który był związany z Akademią na dwa sposoby: po pierwsze jest mężem jednej z członkiń Akademii, poetki Katariny Frostenson, a po drugie prowadził z nią klub literacki, który sponsorowała Akademia. Gdy wyszło na jaw, że Arnault od lat molestował młode kobiety – wykorzystując do tego m.in. wspomniany klub – Sara Danius, przewodnicząca komitetu przyznającego literackiego Nobla, momentalnie odebrała im finansowanie. Smród jednak pozostał, a dalsze działania Akademii tylko go wzmogły – gdy po wewnętrznym śledztwie wyszły nadużycia finansowe przy współpracy z klubem literackim większość członków Akademii sprzeciwiło się zgłoszeniu sprawy na policję. Do tego wyszło, że małżeństwo było odpowiedzialne za przecieki z obraz noblowskich – no, generalnie zrobił się straszny galimatias, który skończył się wysypem decyzji o zrezygnowaniu z członkostwa – w tym samej Sary Danius, która odeszła podobno wbrew własnej woli. Dodajmy do tego fakt, że w zasadzie te rezygnacje nie powodują usunięcia z szanownego grona, a jedynie bycie nieaktywnym członkiem, to mamy już niezły syf, który obiecał ogarnąć sam król Karol Gustaw.
I można by dochodzić kto, gdzie i co z tego miał, ale jak na razie będą to jedynie domysły, a koniec końców odwołano tegoroczne przyznanie literackiego Nobla, by ratować mocno nadwyrężony wizerunek Akademii. W 2019 roku zostaną ogłoszone dwie nagrody – za poprzedni i obecny rok.

#hötorget #stockholmskonserthus #stockholm #estocolmo #sweden #schweden

Post udostępniony przez Christian Schickhardt (@donchristo59)

Ocalone cuda na wystawie, czyli konserwatorzy na Wawelu

Wystawa Sztuka konserwacji – Konserwacja sztuki na Zamku Królewskim to punkt obowiązkowy podczas kolejnych odwiedzin Krakowa – no chyba, że tu mieszkacie – w takim wypadku marsz na Wawel! Do 16 września będzie tu można obejrzeć m.in. japońską wazę, którą konserwatorzy złożyli z ponad 250 kawałków, łatanego przez ponad dwa lata arrasa oraz obraz Madonna z Dzieciątkiem i dwoma aniołami przypisywany Botticelliemu. Wystawa nie ma formy portfolia dokonań konserwatorów – zadbano o multimedialną stronę ekspozycji dzięki której zaprezentowano stan przed renowacją, a także cały jej proces, więc nawet jeżeli będą Wam towarzyszyć osoby wybitnie nie zainteresowane kulturą, to nie powinny umrzeć z nudów. 😉

 

Read more