ART #14, czyli Artefaktowy Raport Tygodnia. Elżbieta I na talerzu, sztuka rozwodu i odszkodowanie dla krasnala

Mijający tydzień przyniósł nam feminizm na talerzu i diabelskie odszkodowanie dla krasnala – brzmi dziwacznie? Prawdziwi kulturoholicy ogarną o co chodzi. 😉 Poza tym mam dla Was słowo o Sztuce Rozwodu i miliardowym budżecie dla Śródziemia. 

Feminizm na talerzu

Pamiętacie Proszoną kolację Judy Chicago? Jej praca upamiętniająca historyczne postaci kobiece zdobyła spory rozgłos, jednak do dziś nikt nie wpadł na to, by sprzedawać reprodukcje talerzy inspirowanych 39 bohaterkami wybranymi przez artystkę. Na szczęście ktoś jednak poszedł po rozum do głowy i tak do sprzedaży trafiła właśnie limitowana edycja talerzy z Proszonej kolacji. Niestety dostępne są tylko 4 wzory: pradawnej bogini, Amazonki, Safony i Elżbiety I, ale za to dostępny jest jeszcze szal inspirowany postacią Margaret Sanger oraz poduszki z nadrukiem bannerów z cytatami, które otwierały wystawę.

Zainteresowanym radzę się pospieszyć: w momencie gdy piszę ten wpis zabrakło już jednego rodzaju poduszek! Na zachętę dodam, że talerze mozna myć w zmywarce, a przy zakupach powyżej 50$ shipping jest gratis! 😀


Wykorzystany krasnal i diabelskie odszkodowanie

Wrocław musi zapłacić Majorowi 666 666 zł i 66 gr odszkodowania za bezprawne posługiwanie się w celach marketingowych wizerunkiem krasnala z kwiatkiem – dla kogoś nie związanego z kulturą to zdanie brzmi idiotycznie, ale my, kulturoholicy doskonale rozumiemy powagę sytuacji, prawda? 😉

Chodzi oczywiście o Waldemara Frydrycha i Pomarańczową Alternatywę! Wrocław od lat posługiwał się wizerunkiem wspomnianego krasnala stworzonego przez Frydrycha i umieszczał go na wielu gadżetach promujących miasto. Co więcej, to na jego podstawie stworzono słynne figury krasnali rozsianych po całym mieście – do nich jednak Major nie zgłaszał uwag. Chodzi o rysunek krasnala z kwiatkiem. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu uznał, że miasto pogwałciło prawa autorskie Frydrycha i nakazał wypłatę odszkodowania, lecz to nie pierwszy wyrok w tej sprawie.

Poprzednio doszło w zasadzie do ugody: prawa autorskie należały oczywiście do Majora, jednak z możliwością zawarcia umowy na wykorzystanie wizerunku krasnala. Co ważne, w ciągu miesiąca obie strony miały ustalić odszkodowanie za okres w którym miasto bezprawnie wykorzystywało pomarańczowego ludka. Jak się domyślacie – nigdy nie doszło do takich rozmów, więc sprawa znów wylądowała w sądzie. Tym razem jednak Waldemar Frydrych żądał ponad miliona złotych, zaś Wrocław proponował 104 tysiące odszkodowania. Koniec końców jak już wiecie stanęło na 666 zł i 66 groszach.


O krasnalach i Pomarańczowej Alternatywie opowiadałam kiedyś tutaj, więc ciekawych zapraszam na mały seans 😉

Sztuka rozwodu

A teraz będzie o sztuce, która rozbudza wyobraźnię nawet nie-kulturoholików. O domu aukcyjnym Sotheby’s  piszę zwykle przy okazji sprzedaży jakiś arcydzieł ze świata sztuki, jednak tym razem kontekst dotyczy rzeczy zgromadzonych przez Russella Crowe. Otóż aktor rozwodzi się ze swoją żoną i postanowił wystawić na aukcji mnóstwo szpargałów, które zgromadził podczas trwania małżeństwa. Co prawda decyzję o rozstaniu podjęli już dawno temu, to dopiero teraz dopięli formalności.

Tak więc wczoraj – tj. 7 kwietnia – w rocznicę ślubu (i w urodziny Russella), odbyła się aukcja pt. The Art of Divorce na której można było kupić m.in. pamiątki z planu Gladiatora, Dowodu czy Robin Hooda, zabytkowe motocykle, kolekcję gitar czy… czaszkę dinozaura (jej poprzednim właścicielem był podobno Leonardo DiCaprio).

 

Miliard dla Śródziemia

W tym tygodniu gruchnęła wiadomość, która zelektryzowała wszystkich fanów Tolkiena: otóż podobno Amazon przeznaczy miliard dolarów na prequel Władcy Pierścieni, co oznacza, że będzie to najdroższy serial ever! Okłamałabym Was, gdybym powiedziała, że wcale mnie to nie uradowało, jednakże jednocześnie powiem Wam, że martwię się. Obawiam się bowiem, że postawią bardziej na efekciarstwo niż na zgłębianie historii i postaci stworzonych przez Tolkiena. Jak to będzie – zobaczymy. I to całkiem prędko, bo Amazon zobowiązał się do rozpoczęcia prac w ciągu dwóch lat od podpisania umowy. 🙂

 

Read more