6 przykrych faktów z życia Picassa o których nie wszyscy wiedzą

W National Geographic rozpoczął się właśnie nowy serial Geniusz: Picasso opowiadający rzecz jasna historię jednego z najsłynniejszych artystów wszech czasów. Jak na razie mogliśmy zobaczyć dopiero dwa pierwsze odcinki i chociaż wydaje się, że twórcy raczej nie będą przesadnie idealizować jego postaci, to jak na razie odniosłam wrażenie, że pewne sprawy są potraktowane zbyt pobieżnie. Dlatego też przygotowałam dla Was 6 faktów, które pozwolą Wam lepiej zrozumieć świat Picassa.

Może nie wszystkie ściśle dotyczą wydarzeń z dwóch pierwszych odcinków, jednak moim zdaniem warto podkreślić pewne kwestie: po pierwsze jak ciężkie były jego początki zanim osiągnął absolutny sukces i jak nieprzyjemnym człowiekiem potrafił być. Nie zrozumcie mnie źle – sama uwielbiam Picassa i mam do niego ogromną słabość  – to mój ukochany artysta! Nie jestem też fanką wydawania opinii na temat prac artysty poprzez ocenianie ich przez pryzmat jego życia i czynów, jednakże uważam, że warto takie historie znać. Zwłaszcza jeżeli mamy do czynienia z serialem biograficznym. 

1. Ciężkie początki

Pablo zakochał się w Paryżu, niestety początkowo bez wzajemności. Nie było mu łatwo, więc zamieszkał wspólnie w jednym pokoju z zaprzyjaźnionym poetą Maxem Jacobem. Mieli do dyspozycji tylko jedno łóżko, więc spali w nim na zmianę: gdy Jacob wychodził rano do pracy, Picasso kładł się spać, natomiast gdy Jacob wracał do domu zmęczony po całym dniu przejmował wyrko i spał w nim do rana podczas gdy jego współlokator malował swoje dzieła.

Życie nie jest proste, czyli Pablo Picasso i jego La Vie z 1903 r.

2. Okres błękitny nie miał zbyt wielu fanów

A dokładniej mówiąc: żadnego. W czasach gdy Picasso pomieszkiwał u Maxa Jacoba jednocześnie przechodził przez okres w swojej twórczości, który potem nazwano błękitnym. Wówczas w jego dziełach królowały przedstawienia ludzi z okolic marginesu społecznego, które były utrzymane w chłodnych odcieniach. I chociaż dzisiaj pewnie wielu bogatych kolekcjonerów zabijałoby się o taką na przykład Celestynę, tak na początku XX wieku, gdy Picasso zmagał się z głodem i korzystaniem z łóżka na zmiany, żaden obraz z okresu błękitnego nie znalazł nabywcy.
Dopiero La Vie z 1903 roku odniosło sukces i sprzedało się zaledwie kilka dni po ukończeniu. Pablo namalował to dzieło w Barcelonie, gdy zniechęcony życiem w stolicy Francji postanowił odwiedzić rodzinę. Nabywcą obrazu był paryski kolekcjoner Jean Saint-Gaudens.

Podobno postać mężczyzny z La Vie ma twarz Casagemasa – przyjaciela Picassa, który kilka lat wcześniej popełnił samobójstwo

3. Wygodnicki kochanek

Picasso miał w życiu wiele kobiet, które wprost szalały na jego punkcie, natomiast sam artysta nie należał do wiernych kochanków. Gdy w oko wpadała mu nowa dziewczyna bez wyrzutów sumienia wdawał się w nowy romans. Nie przestał nawet gdy miał żonę i małego synka, chociaż trzeba przyznać, że zadbał wówczas o swoją wygodę – podczas gdy jego pierwsza żona Olga Kokłowa siedziała w domu z małym Paulem, sam zabawiał się z młodziutką Marią Teresą Walter w wynajętym mieszkaniu znajdującym się tuż przy tym w którym mieszkał z żoną.

4. Koszmarny mąż i ojciec

Picasso pozwalał sobie na wiele, natomiast w stosunku do innych nie był już tak wyrozumiały. Gdy Olga dowiedziała się o romansie Pabla z Marią Teresą, a na dokładkę także o tym, że młoda dziewczyna jest z nim w ciąży, zabrała dziecko i przeprowadziła się na południe Francji. Wniosła również pozew o rozwód, jednakże Picassowi, któremu w tym czasie powodziło się już naprawdę dobrze, nie uśmiechał się podział majątku, więc postanowił nie zgadzać się na zakończenie małżeństwa. Olga pozostała więc jego żoną aż do śmierci w 1955 roku.

Historie miłosne artysty nie zakończyły się oczywiście na Oldze i Marii Teresie. Powiększanie gromadki dzieci również.

W 1943 roku poznał bowiem Françoise Gilot, młodziutką artystkę z którą przeżył wspólnie dziesięć całkiem szczęśliwych lat podczas których na świat przyszło dwoje dzieciaczków: Claude i Paloma. Jednak i ten związek nie przetrwał – między innymi dlatego, że Pablo… no cóż, pozostawał Pablem, zaś Françoise nie lubiła, gdy się nią pomiatało. Po rozstaniu napisała książkę Żyć z Picassem bogatą w niechlubne dla artysty szczegóły ich wspólnego życia. Książka – jak łatwo się domyślić – sprzedała się w ogromnym nakładzie, a Picasso na próżno starał się zatrzymać publikację. Wściekły postanowił zemścić się na własnych dzieciach postanawiając, że nie chce ich już więcej widzieć.
Dobrze więc, że książka Françoise nieźle się sprzedała, bo zyski z niej pomogły Claudeowi i Palomie w wywalczeniu prawa do dziedziczenia po swoim ojcu. 😉

Chociaż żadna z ukochanych malarza nie gościła długo u jego boku, to jednak na zawsze pozostawały w jego dziełach – tak jak Françoise Gilot w tym słynnym szkicu

5. Kochająca wnuczka

Wnuczka artysty, Marina Picasso, również napisała książkę o Pablu. I również niezbyt pochlebną. Wizerunek, który wyłania się z Mój dziadek Picasso jest bowiem naprawdę dołujący: autorka oskarża w nim swojego dziadka o swoje nieszczęśliwe dzieciństwo, a także twierdzi, że Picasso był bardzo toksycznym człowiekiem wykorzystującym innych i doprowadzających bliskich do rozpaczy.

„No one in my family ever managed to escape from the stranglehold of this genius. He needed blood to sign each of his paintings: my father’s blood, my brother’s, my mother’s, my grandmother’s and mine. He needed the blood of those who loved him  (…) people who thought they loved a human being, whereas they really loved Picasso.”

Marina Picasso, Mój dziadek Picasso

6. Samobójstwa wokół Picassa

W pierwszych odcinkach serialu Geniusz: Picasso poznaliśmy historię przyjaźni artysty z Carlosem Casagemasem, który nie mogąc poradzić sobie z zawodem miłosnym, popełnił samobójstwo na oczach swojej ukochanej, która nie odwzajemniała jego uczuć. Śmierć przyjaciela mocno wstrząsnęła młodym Pablem, jednakże Carlos nie był jednym bliskim malarza, który targnął się na własne życie. Szczęśliwie o pozostałych przypadkach Picasso już się nie dowiedział.

Jak to możliwe?

Ano dlatego, że miały miejsce już po jego śmierci. Pierwsza – i jednocześnie najbardziej bolesna – nastąpiła już kilka dni po odejściu malarza: jego wnuk Pablito wypił chlorek potasu. 24 latek niestety nie przewidział tego, że będzie konał przez trzy miesiące. A wszystko dlatego, że dzień po śmierci dziadka pojawił się w progu jego domu z którego momentalnie wygoniła go Jacqueline Roque zapowiadając, że cała rodzina Pablito może się nie pojawiać na pogrzebie.

Sama Jacqueline również targnęła się na własne życie. W 1986 roku, a zatem 13 lat po śmierci ukochanego męża, strzeliła sobie w głowę, natomiast wspomniana wcześniej Maria Teresa Walter powiesiła się w 1977 roku.

No i tak to było. W serialu przedstawiono co prawda hulaszczą duszę artysty, jednak wydaje mi się, że nie ukazano tego zbyt poważnie. Podobnie z początkowo trudną sytuacją artysty: niby jest mu ciężko, ale bez przesady. Wstrzymam się jednak jeszcze od wszelkich ocen, bo opublikowano dopiero dwa odcinki i wiele jeszcze może się wydarzyć. Jedno jest pewne: pochłonę ten serial z przyjemnością (i toną popcornu). 🙂

 

Bibliografia:

Stefano Loria, Wielcy mistrzowie: Pablo Picasso, geniusz malarstwa XX wieku, Galaktyka, 1996 r.
The New York Times Archives, Picasso Grandson Dies; Drank Poison in April
Alan Riding, The New York Times, Grandpa Picasso: Terribly Famous, Not Terribly Nice
Wikipedia: Françoise GilotOlga Khokhlova

 

Read more